Wiersze na wiosnę

 

Wiosenny spacer

Wybrać się na spacerek
miło jest wczesna wiosną
na łąkach zieleń trawy
i kwiaty piękne rosną

Kolorowe motyle
wzrok bardzo cieszą
ptaki budują gniazdo
i z pracą swoją spieszą

Radość panuje wokół
to wszyscy zobaczycie
świat budzi się z nadzieją
na nowe, lepsze życie


                        - Agata Rolnik

**********************

Wiosna

Pani wiosna, pani świata
Kolorami łąk splata
Tu czerwieni, tam zieleni
W jej kolorach świat się mieni

Klucze gęsi i żurawi
Zachwycają się łąkami
Poszukują swoich gniazd
W porze słońca, w porze gwiazd

Gdy panienka ta przybywa
Bród, nienawiść z serc nam zmywa
Gniew odchodzi zawsze tam
Gdzie nie znajdziesz wiosny bram

                                 - Paulina Jurek

**********************

Wiosna

Kiedy śniegi już topnieją,
 Każdy z nas jest z tą nadzieją,
Że idzie wiosna,
Ta kolorowa i radosna.

Wiosną wszyscy ludzie się radują,
I już lata wyczekują,
Wszystkie dzieci są radosne,
Kwiaty swoim mama niosą.

Wiosną wszystko jest piękniejsze:
Drzewa, trawa, chmury, słońce,
Mama więcej się uśmiecha
I już tyle nie narzeka.

Tak już na tym świecie jest,
Że raz w roku wiosna jest,
Potem: lato, jesień, zima,
I od nowa rok się dla nas zaczyna


               - Michał Żarłok

**********************

Wiosna

W ogrodzie wszystko się zieleni,
Każdy kwiat w słońcu się rumieni.
Wiosna sprawiła, że ptaki ćwierkają,
A małe świerki spod dużych wyglądają.
Każdy widział już bociana,
Tego długonogiego pana.
Zieleń dodała uroku,
Widać ją nawet o zmroku.

                          - Małgorzata Jurek

 

**********************

Wiosna


Wiosna dzisiaj zawitała,
I się całkiem załamała,
Bo wracając z Atlantyku,
Zobaczyła wiele byków.

Zostawiła w rękach sowy,
Mądrej i cudownej głowy,
Swe wiosenne obowiązki
I witanie pierwszej gąski.

Po tygodniu mądra sowa,
Swoją głowę w piasek chowa.
Polecenie takie moje,
Niechaj każdy robi swoje.

Śniegu nie miał kto pozbierać,
Za to każdy chciał narzekać,
No bo w rzekach nie ma ryb,
A to chleb z karmnik znikł.

Przez te ciągłe awantury,
Mysz schowała się do dziury.
Słuchać też nie mogła wiosna,
A więc wykrzyknęła groźna.

Powiedziała: Koniec krzyku,
Kto narobił tyle byków?
Wszyscy wykrzyknęli: Sowa!
A gdzie sowa mądra głowa?

Lis wykrzyknął: Nad jeziorem!
Siedzi tam nad wielkim borem.
Wiosna wpadła w wielką złość,
I krzyknęła: Mam już dość!

Zaczynając szukać sowy,
Szykowała swe przemowy.
Niedźwiedź musi jutro wstać
I posprzątać cały las.

Ale kto się zajmie tęczą,
A, te pszczoły, które brzęczą.
No, a ikra która pływa,
Przecież tym się zajmie ryba.

Myślą tak przez dłuższy czas,
Zobaczyła sowę wraz.
Gdy jej wszystko wyjaśniła,
Ta zrobiła się znów miła

Wolę tu sprzedawać w sklepie,
Niż, no, sami dobrze wiecie.
Niech się wiosna sobą zajmie,
Albo sobie kogoś najmie.


                            -Małgorzata Olejarz

                **********************