Przejście dla pieszych

To historia Punktualnii Dzyńdzyń,

Która się spieszyła do szkoły.

Zobaczyła na ulicy kilka białych linii,

I kolorowe sygnalizatory.

Tak się jednak spieszyła,

Że nie patrząc na światła,

Szybko na ulicę wskoczyła.

Na szczęście pomoc się znalazła,

 

Bo Wywroteusz Sliskoń

Złapał ją szybko za rękę

I powiedział: O wypadek łatwo,

Więc uważaj uczniu młody,

Czekaj na zielone światło,

Samochód wyrządza szkody.

Na czerwonym trzeba czekać.

Na zielonym można iść.

Przepisów się przestrzega !

Nie zapomnij o nich dziś !!!

 

Kamila Zawadzka k. II